Kulturalny Człowiek

„Wiedźmin. Szpony i kły” – za kulisami albo FAQ

8 listopada do sprzedaży trafi antologia opowiadań „Szpony i kły”, czyli zbiór tekstów pisanych przez fanów Geralta i spółki, stworzony za zgodą i błogosławieństwem Andrzeja Sapkowskiego. Co w nim znajdziecie i jak powstała antologia?

Pytania:

1. Co znajdę w środku tej antologii?
2. Skąd wzięła się ta antologia?
3. Ile Andrzej Sapkowski zarobił na udzieleniu zgody na antologię?
4. Kto redagował antologię?
5. Czego można spodziewać się po zawartych w zbiorze tekstach?

Odpowiedzi:

Ad. 1 Co znajdę w środku tej antologii?

Antologia „Szpony i kły” to jedenaście opowiadań, a także przedmowa autorstwa niżej podpisanego. Oto spis treści:
Marcin Zwierzchowski DZIEDZICTWO BIAŁEGO WILKA – Przedmowa
Piotr Jedliński KRES CUDÓW
Beatrycze Nowicka KREW NA ŚNIEGU. Apokryf Koral
Sobiesław Kolanowski IRONIA LOSU
Nadia Gasik CO DWIE GŁOWY…
Katarzyna Gielicz SKALA POWINNOŚCI
Barbara Szeląg BEZ WZAJEMNOŚCI
Przemysław Gul LEKCJA SAMOTNOŚCI
Tomasz Zliczewski NIE BĘDZIE ŚLADU
Andrzej W. Sawicki DZIEWCZYNA, KTÓRA NIGDY NIE PŁAKAŁA
Michał Smyk BALLADA O KWIATUSZKU
Jacek Wróbel SZPONY I KŁY

Ad 2. Skąd wzięła się ta antologia?

Zaczęło się od „Nowej Fantastyki”, czyli m.in. mnie, bo jestem redaktorem tego miesięcznika, i pomysłu na to, by jakoś godnie uczcić 30. urodziny Białego Wilka. Ja to wtedy umyśliłem sobie konkurs na opowiadanie, i napisałem do Andrzeja Sapkowskiego uprzejmego meila, z wyjaśnieniem, o co nam chodzi, że to hołd, że fani docenią. Dostałem uprzejmą odpowiedź, że owszem, jak najbardziej jest zgoda, a jeżeli będziemy chcieli później składać antologię, to również można, tylko warunek taki, że wydawcą ma być SuperNOWA.
Po zakończeniu konkursu, gdy „Nowa Fantastyka” już swój udział w zabawie z tymi tekstami zakończyła, zwróciłem się do SN, najpierw opisując im, co mam (bo uznałem, że mam wystarczająco dużo dobrych tekstów), a potem pokazując wyselekcjonowane bodajże 14 tekstów. Spośród tych Mirek kowalski i Danuta Górska wybrali 11, które również uznali za jak najbardziej warte druku. Tak narodziła się antologia.

Ad. 3 Ile Andrzej Sapkowski zarobił na udzieleniu zgody na antologię?

Wedle mojej najlepszej wiedzy, Andrzej Sapkowski nie otrzymał za zgodę na druk antologii żadnego wynagrodzenia. Na pewno nic nie płaciła mu „Nowa Fantastyka” za zgodę na konkurs, a jeżeli później coś zostało umówione z SN, mnie nic o tym nie wiadomo. Szczerze w to jednak wątpię, ponieważ Andrzej Sapkowski zgody udzielał mnie, nie poruszając nawet kwestii finansowych. Po prostu docenił, że nam na Geralcie zależy i chcemy coś zrobić z okazji jego urodzin.

Ad. 4 Kto redagował antologię?

Pozwolę sobie określić siebie mianem redaktora inicjującego czy głównego, w tym względzie, że to ja „przyniosłem” do „NF” ideę konkursu, a do SN propozycję antologii. „Szpony i kły” to jednak nie tylko moje dzieło, absolutnie nie. Z ramienia wydawcy pracowałem z Mirosławem Kowalskim i Danutą Górską – wspólnie knuliśmy plany podboju świata, wybieraliśmy teksty do druku, ustalaliśmy ich kolejność w antologii, a także wybieraliśmy sam tytuł antologii. Każde z nas redagowało po kilka wybranych tekstów z puli jedenastu wyselekcjonowanych do druku.

Ad. 5 Czego można spodziewać się po zawartych w zbiorze tekstach?

Różnorodności. Klucz, który zaproponowałem jeżeli chodzi o układ opowiadań w antologii był taki, że chciałem, byśmy zaczęli od historii, w których pojawia się Geralt, a następnie stopniowo odchodzili od bardziej znanych postaci, a także od stylu podobnego do prozy Sapkowskiego. Dlatego antologię otwiera „Kres cudów”, czyli kolejna przygoda Geralta i Jaskra (a zarazem opowiadanie, które wygrało w konkursie „NF”), a zamykają „Ballada o Kwiatuszku” i „Szpony i kły” – pierwszy to bardzo zabawna opowieść o życiu Jaskra po śmierci, drugi natomiast stanowi odwrócenie opowiadania „Wiedźmin”, w tym względzie, że znana nam fabuła tym razem pokazana jest z perspektywy strzygi.

Pozostałe opowieści prezentują się bardzo różnie. We „Krwi na śniegu” Geralt i Koral znajdą się w nie lada kłopotach, w „Ironii losu” Biały Wilk spotka pewna istotne z mitologii słowiańskiej, w „Co dwie głowy” inny wiedźmin i Triss zmierzą się z mantikorą, a we wzruszającej „Skali powinności” poznamy historię jednego z łowców potworów, który nie godził się stać obok wojny, nie godził się na obojętność.
„Bez wzjameności” to z kolei mój ulubiony tekst, przynajmniej w warstwie dialogów, w których Barbara Szeląg wspaniale naśladowała charakterystyczny styl Sapkowskiego; ten tekst silnie nawiązuje do „Trochę poświęcenia”, więc polecam przypomnieć sobie opowiadanie Sapkowskiego, jeżeli wyleciało Wam z pamięci.

I w tym momencie dochodzimy do tego punktu w spisie treści, gdy podobieństwa do stylu Sapkowskiego są coraz bardziej odległe, fabularnie odchodzimy też od Geralta i jego najbliższej świty (a jeżeli już ktoś się pojawia, to w niecodziennej historii). I tak „Lekcja samotności” jest bliska literaturze młodzieżowej, skupia się ma młodych adeptach magii, i ich udziale w wojnie. Do wojny tej z Nilfgaardem, nawiązuje również „Nie będzie śladu”, bardzo gorzka opowieść, już zupełnie nie sięgająca po głównych bohaterów „Sagi o wiedźminie”. Podobnie czyni Andrzej Sawicki w „Dziewczynie, która…”, prezentując nam elfkę Toruviel tę, która w opowiadaniu „Kraniec świata” niezbyt przyjemnie obeszła się z Geraltem, a która w końcu dołączyła do Wiewiórek.

Next Post

Previous Post

© 2019 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén