Kulturalny Człowiek

Rok 1989 według Marka Migalskiego

Politolog i były polityk używa fantastyki naukowej, by nakreślić swoją wizję przemian roku 1989.

Wprawdzie akcja niemalże całej powieści Marga Migalskiego rozgrywa się w tytułowym roku 1989, w Polsce czasu przełomu, prawda jest jednak taka, że to wyłącznie symulacja, stworzona dla Mitcha-18III71, w roku 2097. Migalski więc wykorzystuje tu element fantastyczny, by zbudować sobie bohatera z dystansem – kogoś, kto może jednocześnie uczestniczyć w opisywanych wydarzeniach, jak i je komentować z pozycji wiedzy o przyszłości. To  klasyczne „zagranie” w fantastyce; podobnie Stephen King zrobił w „Dallas ‘63”, gdzie przeniósł współczesnego Amerykanina do czasu na chwilę przed zabójstwem prezydenta Kennedy’ego.

To, co Kingowi wyszło na dobre, u Migalskiego się jednak nie sprawdziło. Głównie dlatego, że tak jak King doskonale wiedział, co chce pisać i przekazać (i była to tęsknota za dawną Ameryką), tak autor „1989” miota się między wieloma tematami, w żaden należycie się nie zagłębiając. Warstwa fantastyczno-naukowa, więc opowieść o przyszłości, traktowana jest po macoszemu, wspominana jedynie od czasu do czasu, dramatycznie, z przypominaniem o Wielkiej Wojnie, a także okazjonalnym utyskiwaniem na barbarzyństwo jedzenia zwierząt czy niepotrzebną religię. Z kolei potencjalnie najciekawsza opowieść o Polsce u progu obalenia komunizmu jest bardzo rozwodniona przez mnóstwo wątków pobocznych, zbyt wiele opisów relacji seksualnych głównego bohatera, rozważań nad pewexami, czy wreszcie dużo „luźnych myśli”, jak choćby opisanie rodziny jako stada, z odniesieniami do życia na sawannie.

Gdzieś w „1989. Barwach zamiennych” tkwi ciekawa rozprawa o Polskiej historii. Sceny, w których bohater daje się ponieść emocjom w swoich sądach nad polityką są najciekawszymi. Momenty, gdy podważa sens ofiar walk powstańczych pobudzają do dyskusji. Mało ich jednak, zbyt są od siebie odległe, zbyt krótkie, płytkie, zbyt szybko uwaga autora uciekała do innych tematów.

Migalski w tej powieści chciał pisać o zbyt wielu rzeczach, w efekcie o żadnej z nich nie mówiąc nic ciekawego.

Fot. główne: Creative Commons. User: stv.

Next Post

© 2019 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén