Kulturalny Człowiek

Palec w ranie, czyli „Sorge”

Recenzja „Sorge” – trzeciej powieści, a czwartej książki w dorobku Aleksandry Zielińskiej.

W swojej czwartej książce, a trzeciej powieści, Aleksandra Zielińska zdecydowała się na eksperyment na poziomie stylu. Same nasuwają się skojarzenia z Davidem Fosterem Wallacem, do którego sympatią polska autora pała, a którego charakterystyczny styl świadomie lub nieświadomie w „Sorge” naśladowała. To takie same długie, miejscami monstrualne zdania, wielokrotnie złożone, pisane jakby autorka ścigała się ze zbyt szybko spływającymi na klawiaturę myślami. Chaos, choć kontrolowany. Przy okazji również naturalny krok w pisarskiej ewolucji Zielińskiej, która już od debiutanckiego „Przypadku Alicji” stawiała na „wchodzenie” do głów swoich bohaterek i próby oddania nieuporządkowania procesu myślowego. W „Sorge” zrobiła jedynie kolejny krok.

W porównaniu do poprzednich powieści Zielińskiej, nowa jest również dużo bardziej statyczna. „Przypadek…” był podróżą w świecie urojeń, „Bura i szał” z kolei miotała się wraz z główną bohaterką. „Sorge” to natomiast portret – po części tytułowego miasteczka, a bardziej trzech zamieszkujących go kobiet: dziewczyny, Tuli i Adeli. Wszystkie one są naznaczone stratą, wszystkie cierpią, rozpadają się kawałek po kawałku. Zielińska natomiast temu rozpadowi się przygląda, opisując ich cierpienie – to już charakterystyczne dla jej prozy, że lektura jest trudna, boli i fascynuje, przyciąga, niczym język drażniący ruszający się ząb, albo palec w ranie.

W „Sorge” jednak zachwiała się równowaga i ten statyczny portret dominuje, tłami wszelki ruch, fabułę. To w zasadzie portret w „3D”, ponieważ autorka wiele scen powtarza, stosując różne perspektywy, co jednak tylko zwalnia i tak już brnącą akcję. W „Sorge” wszystko już się wydarzyło, wszystko bohaterki przeżyły, teraz więc tylko wspominają, zadręczają się winą. Ponieważ zaś na to nakłada się bardzo opisowy, często przeładowany słowami styl, mamy uczucie nieustannego stania w miejscu.

Fot. Krystyna Lipiec / Materiały prasowe

Next Post

Previous Post

© 2019 Marcin Zwierzchowski

Theme by Anders Norén